Evil West to trzecioosobowa gra akcji autorstwa polskiego studia Flying Wild Hog. Historia osadzona została w alternatywnej wersji Dzikiego Zachodu, w której świat opanowały wampiry. Główny bohater należy do tajemnej organizacji walczącej z potworami. Naszą postacią jest Jesse Rentier, lekkomyślny rewolwerowiec uzbrojony zarówno w staromodną broń palną, jak i futurystyczną technologię.

W Evil West zmierzymy się z rasą wampirów zwaną Sanguisuge, powołaną do życia przez Felicity. Rasa ta składa się z kilkudziesięciu różnych zaciekle walczących i dających popalić gatunków.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

W pierwszych minutach gry poczułem się jakbym widział Call of Juarez lub Red Dead Redemption, później znalazłem dużo podobieństw do God of War, który nie należy do mojej sympatii. Mimo tego bawiłem się dobrze.

Dzięki uprzejmości firmy CENEGA byłem w stanie ukończyć Evil West i mogę się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami.

ZALETY

  • Ładny, intuicyjny, przyjazny, czytelny, rozbudowany oraz klimatyczny interfejs gry.
  • Oddanie realistycznych dźwięków.
  • Tryb kooperacji oraz nowa gra +.
  • Różnorodne, bardzo dobrze stworzone lokalizacje:
    • Są tutaj lokacje od typowo westernowych – opuszczone miasta, kaniony, mosty kolejowe, aż po bardziej tajemnicze – śnieżne góry, lasy, jaskinie. Stylistyka Evil West sprawia, że skaliste pustynie i kaniony wyglądają upiornie z zachodem słońca, który maluje krajobraz krwistą czerwienią, a cienie skrywają pełzające potworności.
    • Nie brakuje sposobności do przeciskania się przez szczeliny, pokonywania wąskich półek skalnych, przesuwania ciężkich obiektów czy zjeżdżania na linie.
  • Gra światłem, która idealnie oddaje potworny klimat. W każdej misji oraz lokalizacji jest ona inna. Podbudowuje to nastrój w grze.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

  • Otrzymujemy do dyspozycji coś w stylu Bestiariusza. Znajdziemy w nim opisy i charakterystykę napotkanych potworów oraz postaci.
  • Duża liczba kombinacji klawiszy podczas walki. Każdego przeciwnika możemy pokonać na wiele ciekawych sposobów. Oczywiście jak tylko poznamy nowe techniki to dostajemy podpowiedzi jak z nich korzystać. Jeżeli zapomnicie, to wystarczy wrócić do drzewka umiejętności, gdzie wszystko jest opisane wraz z filmem pokazowym.
  • Każdego potwora możemy wykończyć w brutalnym stylu. Tak jak w Mortal Kombat.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

  • Dużo, ale to bardzo dużo krwi, oraz odpadających części ciała.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

  • Bardzo dobrze napisana postać Felicity. Jestem nią zauroczony. Moim zdaniem jest nawet bardziej charakterystyczna niż nasz główny bohater.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

  • Rozbudowane drzewko zalet, dzięki któremu możemy ulepszać oraz dodawać umiejętności. Do tego służą punkty zalet, które pozyskujemy podczas zwiększania poziomu naszej postaci.
  • Rozbudowany, brutalny system walki, który podczas tego całego chaosu pomaga nam w dobraniu odpowiedniej taktyki do walki z napotkanymi potworami.

OGÓLNIKI

  • Akcja gry toczy się pod koniec XIX wieku w alternatywnej wersji Dzikiego Zachodu.
  • Fabuła gry zawiera 16 misji osadzonych w różnych lokalizacjach. Jeśli chodzi o schemat tytułu, to wyróżnia się on liniową fabułą.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

  • Przejście Evil West zajmuje od 10 do 15 godzin w zależności od stylu oraz wybranego poziomu trudności.
  • Przyjemne przerywniki filmowe.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

  • Dobra optymalizacja gry.
  • Podczas przemierzania różnych lokalizacji będziemy zbierać sakiewki, skrzynki oraz wielkie skrzynie zawierające dolce. Jest to waluta w grze dzięki, której możemy ulepszać nasze wyposażenie. Oprócz tego trafimy na znajdźki zawierające różne listy, fotografie, rzeczy oraz historie opowiadające o grze.
  • Każdą broń, którą władamy można ulepszyć i zwiększać jej moc.
  • W trakcie rozwijania kampanii trafimy na wiele różnych potworów. Każdy z nich jest inny i do każdego trzeba zastosować inną taktykę.
    • Boo-Hags – ubodzy intelektualnie, ale zaciekli.
    • Nagale – są szybcy i lubią zasadzki.
    • Leechers – masywni wrogowie, którzy chronią się przed atakami frontowymi za pomocą ogromnych kolców. Są dla nas wyzwaniem.
    • Highborns – najsilniejszy gatunek, których potężne skrzydła wymierzają niszczycielskie ataki z powietrza i mogą wezwać na pomoc roje nietoperzy.
    • I wiele więcej dużych ciężki przeciwników.
  • Oprócz rewolweru i karabinu, Jesse dostanie do odblokowania m.in. kilka broni opartych na zaawansowanej technologii opracowanej przez Instytut Rentiera do walki z potworami:
    • Gauntlet – prawdziwa broń Instytutu, która jest zasilana błyskawicami.
    • Zipper – może zakłócić wampiryczne iluzje i wyładować łuki elektryczne, aby wesprzeć działania bojowe.
    • Kaleczący Pręt – oślepia wampiry potężnym błyskiem światła.
    • Scorcher – rozpyla potężne płomienie na wroga.
    • Do dyspozycji dostaniemy też kuszę, dynamit, strzelbę oraz karabin maszynowy.
  • Często walczymy z różnymi rodzajami bossów, od mały do takich, które potrafią nas zagotować w środku. Aby łatwo wyeliminować naszych przeciwników warto uderzać w słabe punkty, oczywiście każdy gatunek potwora ma inny.
  • Trzeba rozważnie wybierać drogę, ponieważ nie ma powrotu i może ominąć nas skrzynia lub ciekawa znajdźka.
  • Ograniczone przemieszczanie się (wchodzenie, skakanie jest możliwe tylko tam, gdzie wskazuje nam to gra).
  • Otwarcie niektórych przejść wymaga od nas wykonania kilku czynności (doprowadzenie przewodu, przestawienie wagonu, włączenie prądu itp.) Prawie jak w God of War.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

  • Możliwość personalizacji postaci i broni za pomocą skórek zdobywanych w grze.
  • Evil West jest nastawione na walkę, dużo walki i dobrze jej to wychodzi.
  • Jeżeli dokonujemy wykończenia potwora to reszta przeciwników nas nie atakuje.
  • W odwiedzanych lokalizacjach znajdują się specjalne punkty, gdzie można resetować modyfikacje broni oraz zdolności.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

  • Przy końcówce gry, liczba dolarów, które znajdujemy jest większa.
  • Przy większym pustym placu, możemy być pewni, że będzie walka.
  • Podczas jednego przejścia gry nie jesteśmy w stanie wszystkiego odblokować.

WADY

  • Nielogiczne, nagłe pojawianie się w miejscu docelowym drugoplanowej postaci, która uczestniczy z nami w misji. My walczymy, męczymy się, a ona tam już czeka mimo tego, że „jest przy nas”.
  • Szkoda, że w grze nie mamy lektora. Moim zdaniem zrobiłby tutaj jeszcze lepszy klimat.
  • Chwilę trzeba, żeby gra się rozkręciła. Sami jesteśmy w stanie się domyślić, jakie może być zakończenie. Jednak kilka zwrotów akcji mnie zaskoczyło.
  • Brakuje wstępu do postaci oraz ogólnej historii tego ciekawie wykreowanego świata. Nawet w postaci dłuższego filmu.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

  • Czasami niektóre kwestie wypowiadane przez postacie są śmieszne na siłę. Może w przypadku lektora by to lepiej brzmiało.
  • Rozmowy bohaterów są ciszej niż inne dźwięki w grze.
  • Szybkie przełączanie się ekranu ładowania, co uniemożliwia przeczytanie informacji pojawiającej się na nim.
  • Tryb co-op jest w porządku, jednak z małym zastrzeżeniem – zapis gry zostaje tylko po stronie hosta.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

BŁĘDY

Warto zaznaczyć, że grałem w wersję bez premierowej aktualizacji.

  • Kilka razy nie było napisów podczas rozmów bohaterów.
  • Czasami animacja podczas wykończenia robiła się sama bez naszej postaci.
  • W niektórych miejscach zamiast polskich liter znajdują się znaki zapytania.
  • Pojawiają się momenty, gdzie jest zbugowany dźwięk – słychać ciągle szum. Wyjście do menu gry niweluje ten problem.
  • Raz pojawił się błąd podczas gry, gdzie wyrzuciło do pulpitu.
  • Spadki FPS’ów podczas niektórych animacji.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

Evil West to gra akcji i akcji tutaj nie brakuje, jest jej bardzo dużo. Każda lokalizacja to nowe potwory oraz nowe wyzwania. Dobre wykorzystanie posiadanego arsenału, umiejętności oraz kombinacji klawiszy jest kluczem do zwycięstwa. Odwiedzane lokalizacje zapierają dech w piersi i idealnie oddają klimat tego wampirycznego świata. Warto poczuć go na swojej skórze.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

Przejście Evil West zajęło mi 11 godzin. Jestem fanem szybkich gier, nie lubię tasiemców. Jednak w tym przypadku, aż prosi się o kilka godzin więcej i rozwinięcie kilku wątków. Tak jak wspomniałem wyżej, można by było ten dodatkowy czas poświęcić na wprowadzenie do tego wykreowanego świata. Brakuje mocniejszego postawienia na dokładną fabułę. Moim zdaniem warto coś jeszcze stworzyć w tym uniwersum.

Evil West recenzja – Przerażający Dziki Zachód.

PRZEGLĄD RECENZJI
Grafika
7
Muzyka, Dźwięki
6
Interfejs
8
Rozgrywka
7.5
Fabuła
7
evil-west-recenzja-przerazajacy-dziki-zachodEvil West funduje rollercoaster uczuć – radość, złość, smutek oraz zaszokowanie. Czy warto zagrać? Jeżeli jesteś fanem powrotów, rozwałki, brutalności i wszystkiego co mroczne to jak najbardziej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj